sobota, 31 maja 2014

Pogaduchy z tatą przez komórkę.



 Dzwonię do swojego i moja córa to widzi bez mała codziennie. Więc jak dorwie się do telefonu dzwoni do taty. A że mam telefon dotykowy to jej dużo łatwiej go obsługiwać. Nie ma też miejsca wysoko, bo ta mała kombinatorka podstawia sobie stołeczek by się wspinać wyżej. Niby ma 15 miesięcy i nie mówi po polsku, ale nawija jak szalona. Buzia jej się nie zamyka jak dyskutuje z telefonem, ale jak tato odbierze to milczy :D A jak telefon zadzwoni to biegnie by mi go przynieść :D 





1 komentarz: