Zawsze
myślałam, że pediatra, czy lekarz rodzinny powinni być jedni na
całe życie. Ale nie zawsze się to udaje się umówić do
tego samego i dzięki temu zrozumiałam, że na zdrowie wychodzi
jednak chodzenie do różnych. Nikt nigdy mi nie powiedział,
że powinno się chodzić do okulisty z dzieckiem chodź nic się tak
naprawdę nie dzieję. Jakiś czas temu, jeszcze jak Adi miał gips
na rączkach byłam u lekarza i omawiałam temat bilansu
sześciolatka. Oczywiście przy okazji podpytałam o bilans dwulatka
:p i pediatra powiedziała, że warto by było przejść się do
okulisty. Eliza jest moim drugim dzieckiem i szczerze nikt mi nigdy
nie mówił bym poszła z takim maluchem do okulisty. Od
okulisty dowiedziałam się, że powinno się przyjść z dzieckiem
pierwszy raz zanim nie skończy 6 miesięcy. Tak kontrolnie. Na
szczęście mamy zdrowe oczka, ale lekarz powiedziała, że zanim
Eliza nie skończy 3 lat też powinniśmy się stawić na kontrole.
Wizyta była przyjemna i dowiedziałam się wielu pożytecznych
rzeczy, a Eliza była tak grzeczna i nie płakała. Pani doktor
zapuściła małej kropliki (atropinę) rozszerzające źrenicę, by
zbadać dno oka. Musiałyśmy poczekać z 15 minut, ale mała odczuła
działanie trochę szybciej. Czekając oglądała na moim telefonie
„Maszę i niedźwiedzia” gdy zaczęła poprawiać grzywkę tak
jak by jej przeszkadzała w oglądaniu :P później podsuwała
bliżej noska telefon i odsuwała :) to se pomyślałam o już dział
:D Niestety profilaktyka w naszym kraju kuleje, na termin wizyty
czeka się tygodniami jak nie miesiącami. By zachorować na poważną
chorobę trzeba sobie ją zaplanować przynajmniej z półrocznym
wyprzedzeniem.
poniedziałek, 2 lutego 2015
niedziela, 1 lutego 2015
Zakupowe szaleństwo :)
Tak
na szybko, ale muszę się pochwalić jakie cuda dziś kupiłam swoim
dzieciom. Trochę na wyrost, ale nie mogłam się powstrzymać :) mam
w domu małą strojnisię i małego dżentelmena więc to
zobowiązuje. Tym razem większość z Pepco. I szczerze znów
więcej dla dziewczynki :P chłopcy są biedni, ale za tydzień mam
się zgłosić po spodnie dresowe dla Adiego. Już nie mogę doczekać
się wiosny :P
piątek, 9 stycznia 2015
Pierwsze spotkanie ze śniegiem :P
Moja
córa patrzy się na to co robi starszy brat i naśladuje go.
Adi pisze pamiętnik i ona też musi :) Adi gra na tablecie ona też
musi, upodobała sobie grę w literki i możecie nie wierzyć, ale
jak głos każe wskazać „A” trafia bezbłędnie :) tak jak w „K”
i „B” :P Ponadto ogląda „Masze i niedźwiedzia” i wcale jej
nie przeszkadza, że jest po rosyjsku.
W
Warszawie trochę popadał śnieg i udało mi się zrobić parę
fotek. Eliza najpierw podeszła dość sceptycznie do niego. Nawet
się popłakała jak brat rzucił jej w ferworze zabawy odrobinę
śniegu na buta. Musiałam go czyścić :P Później z
niedowierzaniem patrzyła się jak brat w fontannie robi aniołki na
śniegu. Początkowo na odległość, a później się
przemogła i wlazła do niego. Napatrzyła się na szaleństwa brata
i podjęła decyzję, że jednak śnieg nie jest taki zły. Wtedy
postanowiła rzucać śnieżkami w babcię :P Rzucać to dużo
powiedziane, brała śnieg w rękę i podlatywała do babci,
wycierała o nią rękę i uciekała śmiejąc się :)
A na koniec trochę historii pierwszy wpis na starym blogu powstał dokładnie 4 lata temu 9.01.2011 (Pierwszy wpis), trochę popisałam, ale jakoś nie szło mi to. Reaktywowałam do w tamtym roku w kwietniu jak dostałam aparat od męża na urodziny :) Nawrzucałam tyle fotek, że zaczęło się robić ciasno i się przeniosłam z Onetu na Google :D
niedziela, 4 stycznia 2015
TAG – „mój alfabet”
A
- jak Adrian
Mój
synek kochany, jeden z dwóch największych moich skarbów
:)
B
– jak bajki
Moje
dzieci je uwleibiają i ja też, mam kilka ulubionych (Kopciuszek,
Śpiąca królewna, Kraina Lodu, Zaplątani, Niekończąca się
opowieść, Legenda) i często do nich wracam. Tak je sobie oglądają :D
C
– jak czekolada
Uwielbiam,
mogę się tylko nią odżywiać :P
D
– jak dom (w moim przypadku to bardziej mieszkanie :P)
Moje
miejsce na ziemi, tu jestem sobą i jestem bezpieczna :) Fotka jeszce z trwającego remontu.
E
– jak Eliza
Moja
córa kochana, jeden z dwóch największych moich skarbów
:p
F
– jak fotografia
Kocham
zdjęcia, kocham je robić swoim dzieciom :) synek się buntuje, ale
córa jeszcze nie więc to wykorzystuje :D
G
– jak gniew
Musi
się uzbierać, ale jak się uzbiera to lepiej zejść mi z drogi.
H
– jak horror
Uwielbiam
dobre horrory z przyjemnością wracam do „Koszmaru z ulicy Wiązów”.
I
– jak internet
Moje
okno na świat :P nie wiem jak żyłam kiedyś bez niego.
J
– jak jajko
Teraz
na tapecie jest u mnie tworzenie jajek z wstążki :D
K
– jak książki
Kocham
czytać, kocham zapach nowej książki i uwielbiam szum kartek :D
Przy córce trochę zaniedbałam, ale nazbierało się nowości
na mojej półce i trzeba będzie znaleźć na nie czas.
L
– jak lojalność
To
jedna z cech mojego charakteru i nie wyobrażam sobie by nie być
lojalnym wobec siebie, dzieci, męża po prostu mojej rodziny. Zdrady
bym nie zniosła i nigdy nie zdradzę.
Ł
– jak łąka
Piknik
z dziećmi i odpoczynek na trawie mi się marzy, a tu zima i to do
tego jeszcze bez śniegu :(
M
– jak muzyka
To
moje życie kocham muzykę i taniec, moja córa jeśli chodzi o
to jest dokładnie taka jak ja :P
N
– jak nauka
Człowiek
uczy się całe życie, a do tego od października (z powodów
zdrowotnych) mój synek poszedł do szkoły. I na nowo odkrywam
rożne rzeczy :P
O
– jak obiad
Najczęściej
zadawane pytanie przez moja mamę „co zrobić na obiad?” u mnie
idzie zawsze pomidorowa i kotle mielony :P
P
– jak Przemek
Mój
mąż, który mnie wkurza jak mało kto, ale go kocham.
R
– jak rodzina
Jest
najważniejsza w moim życiu, nadaje mu sens :D
S
– jak szpilki
Mam
całą szafkę szpilek i uwielbiam w nich biegać ale przy dzieciach
są mało praktyczne :(, ale nie mogłabym ich nie mieć :P
T
– jak telewizja
Towarzyszy
mi co wieczór, lubię wskoczyć pod kołderkę i obejrzeć
dobry film przed snem :)
U
– jak uparta
Podobno
jestem uparta jak osioł, zawsze dopinam swego, a co niech mi ktoś
zabroni :P
W
– jak wakacje
Uwielbiam
lato i nasze rodzinne wyjazdy nad morze, tam najlepiej wypoczywam ja
i moje dzieci. Pan Tatuś tez lubi pobawić się w piasku.
Z
– jak zakupy
Uwielbiam
robić zakupy ciuchowe :P szczególnie dla córki te
piękne kiecki wszystkie wołają do mnie „weź mnie”, a
najlepsze jest z tego wszystkiego to, że moja córa uwielbia
się przebierać :P
Nominuję:
piątek, 2 stycznia 2015
Sylwester 2014
Sylwestra
spędziliśmy w moim rodzinnym domu z dziadkami i dziećmi. Synek od
16 nie mógł się doczekać kiedy pójdzie „strzelać”.
Jak bym mogła go zostawić i iść się gdzieś bawić. Złamałabym
mu serduszko, bo on tak lubi iść z tatusiem i dziadkiem puszczać
fajerwerki :)
Tydzień
czasu Elizka chodziła spać około 3, a w sylwestra z wrażenia
spała już o 00:15 :P, tak się biedna zestresowała strzelaniem :)
Szczęście moje jednak nie trwało zbyt długo, mała obudziła się
o 3 z płaczem, niby się napiła i poszła spać dalej. Jednak po 5
minutach poczułam, że ktoś wspina mi się po plecach, a to Eliza
postanowiła spać z Nami :-p
Szampan dalmatino też był, a co jak szaleć to szaleć :)
niedziela, 28 grudnia 2014
Święta i zęby :)
Święta,
magiczny czas. Szkoda, że tak szybko dobiegły końca. Elizka nie
bardzo wiedział o co chodzi, ale dzielnie z bratem pilnował choinki
by nie przegapić Mikołaja :) Dzieci zadowolone z prezentów.
Synek niczym innym się nie bawi jak tylko klockami lego Star Wars
:), a córa bawi się kuchnią i ciągle coś gotuje, by na
karmić swoje nowe lalki :) Rozpakowywanie prezentów tez
sprawiało małej frajdę. Przy dzieciach święta zyskują inny
wymiar.
A
po świętach po 10 tygodniach ruszania się ząbka i też była
chwila że z powrotem przestał się ruszać, wypadł mojemu synkowi
pierwszy ząbek. Pierwszy ma podwójne znaczenie, pierwszy
który wypadł i pierwszy który mu wyszedł jak był
jeszcze niemowlakiem :) Aż łza się w oku kręci, a teraz czeka na
wróżkę – zębuszke i bidulek zasnąć nie może.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































